Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ropuszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ropuszki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 października 2015

Podsumowanie września!


Szczerze? Wrzesień był chyba jednym z najgorszych miesięcy czytelniczych w moim  życiu. Przebija go tylko zeszłoroczna kilkumiesięczna blokada, podczas której moim średnim tempem była jedna ksiązka na kwartał( jeju jak się cieszę, że ten okres mam już za sobą, i że nie trwał on zbyt długo). No i portfel też się trochę zbuntował. Ropuszki na całe szczęście udało mi się kupić, za to "Rzeczy ulotne" cały czas czekają na mnie gdzieś w sklepie i perfidnie przypominają o niezbyt imponujących zdolnościach finansowych niepełnoletniego ucznia. Cel na kolejne miesiące? Ruszyć dupę, oszczędzić *coś* i kupić Rzeczy ulotne. OK, ponarzekałem, pokajałem się trochę teraz możemy przejść do podsumowania.

niedziela, 20 września 2015

Jak zabić potężnego nekromantę nie niszcząc sobie paznokci, czyli "Ropuszki" Anety Jadowskiej.

Na początku chciałbym was przeprosić za dość długą nieobecność- niestety rok szkony już się zaczął, prace domowe i inne tego typu problemy uczniów, a krwawy wujek Martin i jego dość cięzki styl pisania+ obszerne powieści nie są sprzymierzeńcami, kiedy brak nam czasu. Na szczęscie zdążyłem skończyć "Stal i śnieg" przed 18 września i w piątek po lekcjach mogłem od razu pojechać do Empika, by kupić swój wymarzony egzemplarz "Ropuszek" a następnie pochłonąć go w jeden dzień. A teraz możemy przejść do właściwej recenzji... FGHRJRSFKIWOEIOWEPWRRWEDGHJ <3! Wcale nie uderzyłem głową w klawiaturę, po prostu jestem tak wybitnie podekscytowany "Ropuszkami" i w takim stopniu nimi oczarowany, że nie znajduję żadnych słów, by ten tomik opisać. Wielka i szcera miłość mojego życia w nowym wydaniu. Autorka z mojej "świętej pisarskiej czwórcy" jak zwykle w szczycie formy.  Mimo wszystko postaram się ksiązkę zrecenzować, ale ostrzegam WCHODZICIE NA WŁASNE RYZYKO! Recenzja najprawdopodobniej będzie zawierała kilogramy cukru, zachwytów, bełkotu oraz z pewnością będzie niepoprawnie pochlebna. Chociaż postaram się również napomknąć o wadach( tak! jednak takie są). Zapraszam do lektury!